Bez kategorii

𝗢𝗱𝗿𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝘁𝗼𝗽𝗶ł𝗮 𝗔𝗿𝗸𝗶!

Nowy sezon Betclic 1. Ligi rozpoczął się na dobre, a już w pierwszej kolejce kibice byli świadkami jednego z najciekawszych spotkań inaugurujących rozgrywki. Na Itaka Arenie w Opolu miejscowa Odra podejmowała spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy – Arkę Gdynia. Lepsi okazali się goście, którzy po trafieniu Dominika Kuna w 35. minucie zwyciężyli 1:0 i udanie rozpoczęli walkę o szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Do Opola przyjechała liczna grupa fanów Arki. Kibice z Pomorza wynajęli specjalny pociąg i od pierwszego gwizdka stworzyli znakomitą atmosferę, niosąc swój zespół głośnym dopingiem. Żółto-niebiescy pokazali, że mimo spadku ich ambicje pozostają niezmienne – celem jest natychmiastowy powrót do Ekstraklasy. W Gdyni nikt nie ukrywa, że po zaledwie rocznej przerwie klub chce ponownie znaleźć się w krajowej elicie, podobnie jak jego odwieczny rywal zza miedzy – Lechia Gdańsk.

𝗗𝗲𝗯𝗶𝘂𝘁𝗮𝗻𝗰𝗶 𝗻𝗮 𝗼𝗯𝘂 𝘀𝘁𝗿𝗼𝗻𝗮𝗰𝗵 𝗶 𝗼𝘀𝘁𝗿𝗼ż𝗻𝘆 𝗽𝗼𝗰𝘇ą𝘁𝗲𝗸

Inauguracyjne spotkania zawsze niosą za sobą wiele niewiadomych. Zarówno Odra Opole, jak i Arka Gdynia przystąpiły do sezonu po letnich zmianach kadrowych oraz z nowymi szkoleniowcami. W drużynie gospodarzy debiutowało aż siedmiu nowych zawodników oraz trener Łukasz Tomczyk, natomiast w ekipie Arki wielu piłkarzy po raz pierwszy założyło żółto-niebieskie koszulki pod wodzą Marka Jarolima.

Początek meczu był wyrównany. Goście częściej utrzymywali się przy piłce, ale długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze ustawioną defensywę Odry. Gospodarze odpowiadali głównie po stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach Bartosza Biedrzyckiego, jednak defensywa Arki spisywała się bardzo pewnie.

Pierwszy groźniejszy moment stworzyła Odra. W 31. minucie Tomasz Gajda zdecydował się na mocny strzał sprzed pola karnego. Futbolówka zmierzała pod poprzeczkę, ale kapitalną interwencją popisał się Dawid Arndt, przenosząc piłkę nad bramką.

𝗗𝗼𝗺𝗶𝗻𝗶𝗸 𝗞𝘂𝗻 𝗼𝘁𝘄𝗼𝗿𝘇𝘆ł 𝘄𝘆𝗻𝗶𝗸

Kilka minut później przyszła odpowiedź Arki i – jak się okazało – był to moment decydujący o losach całego spotkania.

W 35. minucie znakomitą pracę w polu karnym wykonał Vladislavs Gutkovskis. Łotysz skutecznie zastawił piłkę, walcząc z obrońcami Odry, a upadając zdołał jeszcze idealnie wyłożyć futbolówkę Dominikowi Kunowi. Debiutujący w barwach Arki pomocnik zachował zimną krew i pewnym strzałem z bliskiej odległości pokonał Artura Halucha.

Było to pierwsze trafienie Arki w nowym sezonie i jednocześnie gol, który zapewnił trzy niezwykle cenne punkty.

Do końca pierwszej połowy przewagę optyczną utrzymywali gdynianie. Choć nie stworzyli wielu klarownych sytuacji, kontrolowali przebieg wydarzeń i zasłużenie schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

𝗢𝗱𝗿𝗮 𝗿𝘂𝘀𝘇𝘆ł𝗮 𝗱𝗼 𝗼𝗱𝗿𝗮𝗯𝗶𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘀𝘁𝗿𝗮𝘁

Po zmianie stron gospodarze wyszli na boisko zdecydowanie bardziej ofensywnie. Trener Łukasz Tomczyk już w przerwie zdecydował się na podwójną zmianę, wprowadzając Patryka Szysza oraz Bartłomieja Barańskiego.

Odra częściej utrzymywała się przy piłce i próbowała zamknąć Arkę na własnej połowie, jednak zespół Marka Jarolima bardzo dobrze organizował grę w defensywie. Środkowi obrońcy Serafin Szota i Marco Komenda praktycznie nie popełniali błędów, a pewnie między słupkami spisywał się Dawid Arndt.

Co więcej, to Arka była bliżej zdobycia drugiej bramki.

Najpierw świetną okazję zmarnował Filip Waluś, którego strzał z kilku metrów obronił Haluch. Chwilę później Kocyła główkował z bardzo dogodnej pozycji, ale piłka minimalnie minęła bramkę. Kilka minut później kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Marco Komenda, trafiając jedynie w zewnętrzną część słupka.

𝗡𝗲𝗿𝘄𝗼𝘄𝗮 𝗸𝗼ń𝗰ó𝘄𝗸𝗮 𝗶 𝗼𝗯𝗿𝗼𝗻𝗮 𝘄𝘆𝗻𝗶𝗸𝘂

Im bliżej końca spotkania, tym większą przewagę zdobywali gospodarze. Odra coraz częściej posyłała piłki w pole karne Arki, licząc na błąd defensywy gości.

Żółto-niebiescy bronili się jednak niezwykle konsekwentnie. Każde dośrodkowanie było wybijane, a gdy sytuacja tego wymagała, piłkarze z Gdyni oddalali zagrożenie dalekimi wybiciami.

Najwięcej emocji przyniósł doliczony czas gry. W 92. minucie Tomasz Gajda idealnie dograł piłkę wzdłuż pola bramkowego, a Filipowi Kupczykowi zabrakło dosłownie centymetrów, aby zamknąć akcję przy dalszym słupku i doprowadzić do remisu.

Chwilę później sędzia zakończył spotkanie, a piłkarze Arki mogli rozpocząć świętowanie pierwszego zwycięstwa w sezonie.

𝗗𝗼𝗯𝗿𝘆 𝗽𝗼𝗰𝘇ą𝘁𝗲𝗸, 𝗮𝗹𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝘀𝗽𝗼𝗿𝗼 𝗽𝗿𝗮𝗰𝘆

Marek Jarolim może być zadowolony przede wszystkim z organizacji gry defensywnej swojej drużyny. Arka bardzo skutecznie ograniczyła ofensywne atuty Odry i przez większość meczu nie pozwalała gospodarzom na tworzenie klarownych sytuacji bramkowych.

Jednocześnie czeski szkoleniowiec z pewnością zdaje sobie sprawę, że jego zespół ma jeszcze wiele do poprawy w ofensywie. Mimo zwycięstwa gdynianie nie wykreowali wielu okazji i w kilku sytuacjach zabrakło lepszych decyzji pod bramką rywali.

Dla Odry Opole porażka na inaugurację jest rozczarowaniem, szczególnie że zespół występował przed własną publicznością. Mimo ambitnej postawy w drugiej połowie gospodarze nie znaleźli sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę spadkowicza z Ekstraklasy.

Paweł Kościółek/Paweł Skuza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *