45 lat na scenie, 28 utworów i wszystko w zaledwie coś ponad 2 godziny!
To właśnie było to, co najlepsze na dwugodzinnym koncercie Lady Pank!
Jeżeli ktoś chciał znaleźć powód żeby jechać na kolejne koncerty to już dziś go dostał!
Co za energia!
Na koncercie usłyszeliśmy nowy materiał z albumu zatytułowanego „45” i oczywiście obowiązkowe klasyki.
Rozśpiewana publiczność przy utworach „Fabryka Małp”, „Stacja Warszawa”, czy „Mniej, niż zero” to właśnie to, co definiuje legendę zespołu.
Poza energią, dostarczono nam wzruszeń przy obowiązkowym „Zawsze tam, gdzie ty”, czy nowej kompozycji „F33”. Ten drugi utwór (i nie tylko) zaśpiewał Jan Borysewicz.
Osobiście, na mnie największe wrażenie zrobił utwór „Mała Wojna”. Ta szczerość w głosie, przedłużenia Panasewicza powalały na kolana.
Na ironię, chyba najmocniej było na koniec:
„To jest tylko Rock N’ Roll”
„Na co komu dziś”
„Na Na”
To tymi utworami z nami się pożegnano. Grali utwór po utworze, praktycznie bez przerwy, a te najmocniejsze na koniec. To w „Na co komu dziś” Panasewicz brzmiał najlepiej.
Na scenie mieliśmy wspaniałe instrumentarium:
– dwie gitary
– saksofon
– klawisze
– bas
– dwie perkusje
Łącznie 7-osobowy zespół. Już samo to świadczy o ogromnym przedsięwzięciu.
A skoro już mówimy o rozmachu imprezy…
Ekrany, pirotechnika to niby dziś standard, ale to stawiało ten koncert na światowym poziomie. Wszystko było świetnie przemyślane. Widać wspaniałą pracę zarówno zespołu, managementu, jak i techników.
Doskonała ekipa!
Jan Borysewicz jakiś czas temu powiedział, że nie chce, żeby mu stawiano jakieś pomniki. Słusznie. Ponieważ razem z zespołem Lady Pank już dawno zbudował swoją legendę i pomnik w historii polskiej muzyki. Pokazali dzisiaj, że na to wszystko zasłużyli!
W odbiorze koncertu nie przeszkodziły popularne problemy z akustyką w Hali Stulecia. Po bokach publiczność miała na pewno małe problemy ze zrozumieniem Panasewicza.
Na koniec, kolejny raz pochwalę wyposażenie koncertowego merchu, ale gdybym się rozpisał, byłby kolejny akapit.
To był dopiero drugi koncert trasy.
Pamiętajcie, wy też możecie być tego częścią!
Dziękujemy zespołowi Lady Pank, organizatorowi – Good Taste, managementowi zespołu i współorganizatorowi – Rock House Entertainment, Hali Stulecia, wszystkim innym, którzy się do tego przyczynili.
Na koniec, dziękujemy wam drodzy Fani!
Jakub Wojtowicz
