Kultura

Eivør 2 sierpnia w klubie Tama w Poznaniu!

To naprawdę niesamowita wokalistka pochodząca z Wysp Owczych.

Niech zachętą dla was będzie to, co napisałem po jej koncercie w Krakowie, który miał miejsce 14 października 2025 w Klubie Studio. Zapraszam!

Jak tylko wszystko się zaczęło od razu było wiadomo, że to będzie spektakularne muzyczne show. Słuchając jej płyt od razu słychać, że ma wysoką skalę głosu i u niej to naturalne (prawdopodobnie mezzosopran 4 oktawy). Jednak, nikt nie mógł przewidzieć, że to będzie aż taka uczta dla ucha…

Sekretem siły Eivor jest jej umiejętność przechodzenia z rejestru do rejestru, vibrato, distortion oraz rzecz jasna, umiejętne tego wykorzystanie. Talent wokalny i umiejętności gry na gitarze rozwijała od dziecka. To wtedy już miała kontakt z farerskim folklorem. To sprawiło, że szybko przyzwyczaiła się do publicznych występów i dziś widać i czuć, że to sprawia jej radość.

Nie sposób jednak zrozumieć jej fenomenu opierając się tylko na aspektach technicznych i doświadczeniu. To jest bowiem wokalistka, która czaruje słuchacza na różne sposoby. Żongluje jego sensoryką, emocjami wedle własnego uznania. Tutaj zachwyca swoją niezwykłą skalą, techniką distortion w utworach z soundtracku do serialu „The Last Kingdom”. Po prostu, można wiele razy poczuć się jak prawdziwy wiking. Z drugiej strony, niesamowicie porusza, powala na kolana swoją delikatnością wokalną, ale jednocześnie swoimi mocarnymi, rozpływającymi się w powietrzu przedłużeniami np. w utworze „Falling free”. Takie skrajnie różniące się stany i nie tylko gwarantuje ta fenomenalna artystka na swoich koncertach.

Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Eivor śpiewała w całej swojej karierze w czterech językach… Po farersku, duńsku, islandzku i angielsku. Choć często stosuje podobne, sprawdzone już techniki, jej płyty różnią się od siebie. W przypadku jednych śpiewa częściej wyżej, elektronika pełni tak samo ważną rolę, co wokal (album „Slor”), ale w najnowszym „Enn” prym wiedzie sam jej wokal. Choć wokaliści o niepowtarzalnym, niepodrabialnym stylu często popadają w powtarzalność, tu tego nie ma. To są wbrew pozorom znacznie różniące się albumy i dlatego jest tak świetna.

Eivor powiedziała kiedyś, że tak naprawdę najlepiej czuje się na scenie, wtedy jest w stanie dać z siebie 100%. To widać i czuć.

Pozostaje tylko czekać na jej powrót do Polski. Naprawdę to artystka, która gwarantuje niesamowite i niezapomniane wspomnienia. To trzeba po prostu przeżyć!

Doczekamy się!

Zapraszam 2 sierpnia do Poznania!

Jakub Wojtowicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *